![]() |
(źródło1 i źródło2) |
Jak już wspominałam przy okazji tego wpisu, oglądanie zagranicznych BookTuberów skutkuje tym, że w ostatnim czasie sięgam po więcej powieści młodzieżowych. Czyta się je szybko i przyjemnie i prawda jest niestety taka, że są one miłymi przerywnikami pomiędzy książkami odrobinę bardziej ambitnymi. O Piątej Fali Yancey'a nie usłyszałam jednak na zagranicznych BookTube'ach, a dowiedziałam się o powieści dzięki zwiastunowi filmu. Jak się okazuje film zbiera za oceanem bardzo niekorzystne recenzje, a szkoda bo akurat powieść Yancey'a była całkiem porządnym materiałem wyjściowym do stworzenia trzymającego w napięciu obrazu łączącego elementy thrillera z kinem science-fiction.
Piąta Fala opowiada o inwazji obcych na Ziemię. Najeźdźcy jednak nie zdobywają naszej planety za jednym zamachem, a ze swojej inwazji czynią skomplikowany i długotrwały proces, którego kolejne etapy objawiają się w tak zwanych falach. Pierwszą falą była ciemność, drugą powódź, trzecią zaraza, a czwartą uciszacze. Akcja książki rozpoczyna się w trakcie czwartej fali, kiedy to obcy przygotowują się do wprowadzenie w życie piątej i ostatniej fali.